niedziela, 30 marca 2014

Idealna torba do wózka

Chyba nie ma takiej:) To podobnie jak z idealnym wózkiem dla dziecka. Ostatnio przegadałam z koleżanką na ten temat kilka godzin, przejrzałam kilka sklepów i stron internetowych. Model, który mi się najbardziej podoba kosztuje ponad 400 zł, tańszego odpowiednika nie znalazłam i na ebayu też nikt nie chce sprzedać takiej torby.
Ale dziś udało nam się wylicytować na ebay-u idealną torbę dla mojej koleżanki. Model SKIP HOP, w którym się zakochała i pasuje do jej wózka idealnie. Oszczędność ponad 100 zł. Zobaczymy jak się sprawdzi.


sobota, 29 marca 2014

Smakołyki na śniadanie z UK

Postanowiłam dziś stworzyć nowy cykl LOVE IT. Będę pisać o produktach, które lubię, które odkryłam oraz o tych do, których powracam. Dziś na tapecie smakołyki, które polubiłam będąc w UK i często goszczą na mojej półce.

  1. OWSIANKA - English breakfast to nie tylko jajka, bekon, kiełbaski, fasola i smażone pomidory. Innym przysmakiem na śniadanie, który cieszy się tutaj dużą popularnością jest owsianka. Rodzajów owsianki jest wiele, ja zazwyczaj decyduję się na najzwyklejszą wersję, do której dodaję ulubione dodatki. Natomiast do pracy polecam owsianki w kubeczku, które wystarczy zalać wodą.
  2. SUSZONE CZEREŚNIE I JAGODY - Moje ulubione suszone owoce, ever :) Są pyszne, w Polsce nie widziałam takiego połączenia w jednym opakowaniu, ale chyba kiedyś spotkałam suszone czereśnie lub wiśnie w mieszance Bakalland. Może nasz krajowy producent podchwyci ten pomysł.
  3. MUSY I INNE SŁODKOŚCI - W Anglii popularnymi deserami są różnego rodzaju musy: czekoladowe, karmelowe, toffie czy owocowe. Są bardzo smaczne, przez dłuższy czas kupowałam bez opamiętania mus Aero o smaku białej czekolady, ale chyba został wycofany z rynku, teraz nie można go dostać, została tylko wersja czekoladowa i chyba czekoladowo-miętowa (tej drugiej nie próbowałam). A szkoda ta delikatna biała pianka była najpyszniejsza :) Na zdjęciu prezentuję nowe odkrycie pudełeczko Quality Street smakuje podobnie do Monte i ma podobną konsystencję, nie jest to mus, ale delikatna kremowa wersja deseru o smaku czekoladowo-orzechowych cukierków.
A teraz czas poćwiczyć :)






piątek, 28 marca 2014

Sukienka Keiry

O tej sukience Chanel powstało już tyle publikacji, że nie sposób zliczyć. Wszystko dzięki Keira Knightley, która "odważyła" się nałożyć sukienkę ze słynnego domu mody co najmniej kilka razy. Jak dobrze, że mamy gwiazdy, które nie wyrzucają ubrań po jednym noszeniu :) Jak dobrze, że mamy gwiazdy, które potrafią tak jak Keira pójść do ślubu w sukience, którą już kiedyś włożyły na jakieś wyjście i uznać, że będzie to zgodnie z tradycją "coś starego". Myślę, że nie znajdziemy drugiej gwiazdy, która do ślubu wybrała sukienkę z własnej szafy. Myślę, że trudno będzie znaleźć kobietę, która do ślubu zamiast nowej sukni z salonu, sięgnęła po coś co już miała na sobie. Nie mam tu na myśli wypożyczania sukni, którą już ktoś kiedyś nosił, ani sukni przekazanej przez babcię lub mamę. Myślę o sukience, założoną już kiedyś z jakiejś okazji, którą postanowiłyśmy założyć jeszcze na własny ślub. Ta suknia Chanel jest niesamowicie uniwersalna, pasowały do niej zarówno długie czarne kozaki, jak i jasne baletki. W zestawie z kurteczką również od Chanel, Keira pojawiła się na ślubie.


PS. Podobno Keira niedawno oblała sukienkę winem, ciekawe czy jeszcze się w niej pojawi.

czwartek, 27 marca 2014

Dr Murad...

... został upolowany na ebayu, a dokładnie miejscowy żel do skóry trądzikowej (Blemish Spot Treatment). W Polsce kosztuje prawie 115 zł, mi się udało za 5 GBP, czyli poniżej 1/4 ceny. Zobaczymy czy zdziała cuda, podobno potrafi, a mi mogą pomóc już tylko cuda. Trądzik po ciąży nie chce przejść już 3 miesiąc. Czy Dr Murad zadziała? Dowiem się już niedługo.


środa, 26 marca 2014

Suszone pomidory 2 w 1

Jeden z moich ulubionych produktów. Pyszne suszone pomidory w zalewie z oliwy z oliwek. Produkt, który można wykorzystać na wiele sposobów i pozostaje po nim tylko pusty słoiczek. Pomidory suszone dodaję do różnego rodzaju past na kanapki, mini zapiekanek czy jako nadzienie do zawijasów z kurczaka. Natomiast oliwę, która przeszła zapachem pomidorków polecam wykorzystać jako bazę do sosu do sałatek, niesamowity aromat. Na tej oliwie można też smażyć, pamiętaj, żeby nie zmarnować jej potencjału.

wtorek, 25 marca 2014

Hair - przed finałem

Dziś półfinał mojego ulubione programu w brytyjskiej telewizji. W całym odcinku najlepsza okazała się Polka - Dominika, jak zwykle w rundzie freestyle była niesamowita. Jej ślubna fryzura o nazwie "i nie opuszczę cię, aż do śmierci" z różami i czaszkami została doceniona przez jury, podobnie jak perfekcyjny irokez. Za tydzień finał, trzymam kciuki.

A oto Dominika (po lewej) i jej dzisiejszy freestyle (po prawej).


Sernik bez sera

Wyobraźmy sobie, że masz wielką ochotę na pyszny serniczek, a w lodówce nie ma śladu białego sera. Co robisz?
a) biegniesz do sklepu po twaróg
b) zastanawiasz się czy w ulubionej cukiernia jeszcze otwarta
c) robisz sernik gotowany (przepis poniżej :)

SERNIK GOTOWANY

Składniki
 2 litry mleka
1 litr śmietany kwaśnej
5 jaj
1 kostka margaryny
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
bakalie (wedle uznania, moja propozycja to rodzynki i suszone ananasy)
2 paczki herbatników

Przygotowanie w 4 krokach
1. Do gotującego mleka dolewamy powoli zmiksowaną śmietanę z jajkami. Z tej mieszanki, która co jakiś czas mieszamy powstanie ser, który odcedzamy.
2. Do ostudzonego sera dodajemy zmiksowaną margarynę z cukrem. Na koniec do masy dodajemy cukier waniliowy i bakalie.
3. Na przygotowanej blaszce (proponuję wyłożyć papierem do pieczenia) układamy herbatniki, a następnie wylewamy masę serową. Można zrobić 2 warstwy tego ciasta.
4. Całość wstawiamy do lodówki. Sernik można udekorować polewą czekoladową lub górną warstwą dżemu. Ja postawiłam na porzeczkowy, wspaniale komponuje się z delikatnym smakiem sernika.




Serniki dla Miksera - edycja 1.14

poniedziałek, 24 marca 2014

Płacisz kartą? Sprawdź co możesz zyskać.

Pamiętam jak było mi miło, gdy pewnego dnia postanowiłam w końcu sprawdzić, ile punktów mam w programie World Mastercard. Punkty zbierały się same podczas każdej płatności jaką dokonywałam kartą, wystarczyło wejść na stronę i sprawdzić na co mogę je wymienić. Do tej pory udało mi się wymienić je na bony podarunkowe do sklepów Douglas (z jednego z nich zrobiłam prezent), błyszczyk marki Guerlain oraz kilka kuponów konkursowych, niestety nic nie wygrałam (do wygrania był m.in. wyjazd na koncert Justina Timberlake'a, jego płyty oraz bony od Spotify). Ale błyszczyk i możliwość zakupów w drogeriach Douglas to wspaniały dodatek.

Jeśli posiadasz kartę Mastercard World, sprawdź koniecznie ile punktów masz na koncie. W przypadku innych kart płatniczych warto również sprawdzić dokładnie oferty VISA czy Maestro.


niedziela, 23 marca 2014

Płyny micelarne

Płyny micelarne to jeden z lepszych wynalazków kosmetycznych ostatnich lat. Przede wszystkim jest w stanie zastąpić nam mleczko do twarzy, płyn do demakijażu i tonik, a co za tym idzie nasz cenny czas i pieniądze. Mając w kosmetyczce te wszystkie produkty często, o którymś zapominamy, potem taki "produkt" spotka się z datą ważności i jego kolejna randka to kosz do śmieci. Ja postanowiłam się całkowicie przerzucić na korzystanie z płynów micelarnych po tym jak moja cera je pokochała. W odwecie mam tylko ulubiony płyn do demakijażu oczu, tak na wszelki wypadek jak bym zapomniała kupić kolejne opakowanie płynu micelarnego.
Dzięki uprzejmości marki Lirene miałam okazję testować płyn micelarny . Uwielbiam go za zapach i wydajność oraz za to, że czuć jak dobrze oczyszcza moja cerę. Jak widać po opakowaniu płyn testowałam intensywnie przez kilka miesięcy.


sobota, 22 marca 2014

Bananowo-brzoskwiniowa gąbka

"Nigdy nie jadłem smaczniejszej gąbki" - to recenzja mojej drugiej połowy na temat tego ciasta. Powstało ono z potrzeby wykorzystania dojrzałych już bananów i otwartej puszki brzoskwiń. Filozofia tego przepisu przypomina receptę na muffiny.

Składniki suche:
1 3/4 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cynamonu do ciasta i odrobina do posypiania na wierzchu

Składniki mokre:
2-3 zgniecione banany
pół puszki brzoskwiń drobno kroimy, pozostałą część tniemy w plastry i układamy na wierzchu ciasta
1/2 szklanki brązowego cukru
2 łyżki roztopionego masła, oleju lub oliwy
1 jajko
1 łyżeczka cukru waniliowego lub esencji waniliowej
1/3 szklanki jogurt greckiego (ja dałam małe opakowanie Activii brzoskwiniowej, bo taką miałam w lodówce)

1. Łączymy składniki suche.
2. Miksujemy składniki mokre w następującej kolejność: na początku rozgniecione banany z masłem i 1/2 szklanki brązowego cukru, później dodajemy esencję z wanilii i jajko i ponownie miksujemy. Na koniec dodajemy pokrojone drobno brzoskwinie i jogurt
3. Powoli wlewamy składniki mokre do suchych i mieszamy.
4. Wlewamy ciasto do przygotowanej formy, układamy brzoskwinie na wierzchu, posypujemy cukrem i cynamonem.
5. Pieczemy około 60 min w 180 stopniach.


piątek, 21 marca 2014

Okulary na wiosnę

Wiosna w Londynie w pełnej krasie, codziennie korzystam z tej "londyńskiej pogody", która oślepia mnie swoim blaskiem. Osobiście uważam, że bardziej przydadzą się tutaj dobre okulary z filtrami niż parasolka w kratkę, nawet Burberry:)
Ponieważ mój zakup z tamtego roku zostawiłam przez przypadek w Polsce, w tym miesiącu postanowiłam kupić kolejne porządne okulary. I uwaga ponownie nie wydałam na nie więcej niż 100 zł. To już moja 3 para z TK MAXX i z każdej jestem bardzo zadowolona. To również druga para okularów marki Calvin Klein. Do okularów dołączone jest oryginalne etui.


czwartek, 20 marca 2014

Francuskie smakołyki

Uwielbiam ciasto francuskie, croissanty i pizzę na spodzie z tego ciasta. Wystarczy kilka minut i rolka ciasta, by przygotować naprawdę smaczne i tanie przekąski.
Tym razem na słodko z brzoskwinią z puszki i odrobiną dżemu, który skarmelizował się podczas pieczenia.

Już niedługo zaprezentuję kolejne korzyści, jakie daje rolka ciasta francuskiego. 

środa, 19 marca 2014

Zakupy z głową

W świecie pełnym sklepów, supermarketów, galerii handlowych, butików online i outletów, można nie tylko łatwo się zagubić, ale i zatracić. Czy potrzebny nam kolejny sweterek, podobny do tego który mamy już w szafie? Ilu lakierów do paznokci musimy się pozbyć, bo już nie nadają się do użytku? Czy najnowszy model iPhone jest nam niezbędny do życia?

Chcę udowodnić, że można wydawać pieniądze rozsądniej, na rzeczy, które posłużą nam dłużej i jednocześnie nie rujnują naszego budżetu i nie obciążają karty kredytowej.

Zasady jakich się trzymam podczas zakupów:

  • Jakość przede wszystkim.
  • Użyteczność i funkcjonalność w cenie.
  • Korzystam z efektu synergii i promocji :)
  • Szukam, analizuję i uczę się na błędach znajomych.
  • Jeśli nie jestem pewna, nie kupuję.


wtorek, 18 marca 2014

Macademia Nivea masło do ust

Obiecuję sobie, że dość błyszczyków i pomadek, że nie kupię nic więcej dopóki nie wykorzystam wszystkiego. I co? I nie wytrzymałam i kupiłam. I jak ja mam pisać o zakupach z głową? Ale na swoje wytłumaczenie mogę tylko powiedzieć, że balsam jest świetny i to kolejne urocze pudełeczko marki Nivea, które może stać się hitem sprzedażowym. Cena do zaakceptowania ok 10 zł, a produkt wydajny.
Ma delikatny, przyjemny zapach i pozostawia na ustach jasnoróżową poświatę, o taki efekt mi chodziło. I jeszcze jedna ważna cecha, mój mężczyzna nie mówi mi już "Co się tak kleisz?" :)


poniedziałek, 17 marca 2014

Najprostszy przepis na chleb

Być może nie jest zbyt ambitny, nie na zakwasie, ale jest pyszny, wiem co do niego dodaję i jego przygotowanie to zaledwie kilka minut i kilka składników. W dodatku możliwe są pewne ustępstwa, gdy nie mamy wszystkich składników. A chleb wyrasta nawet na termoobiegu.
Z tym przepisem jesteśmy w stanie szybko opanować sytuację, gdy ktoś krzyknie "Skończył się chleb!" lub zapyta "Kto pójdzie po pieczywo do sklepu?".

Składniki
  • 0,5 kg mąki *
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 25 g masła, margaryny lub ok. 3-4 łyżek oleju ** 
  • 7 g drożdży instant lub 25 g drożdży świeżych ***
  • około 330 ml ciepłej wody (!nie dodawać wrzątku!)
  • łyżeczka cukru lub miodu
* Ostatnio korzystałam z fantastycznej mąki z ziarnami z Sainsbury's, polecam również mąkę ciemną przeznaczoną do wypieku chleba lub zwykłą, białą mąkę. Każdy rodzaj się sprawdził.
** Wychodzi z każdym ze składników. Ostatnio najczęściej robię z margaryną.
*** Chleb wyrośnie szybciej gdy skorzystamy ze świeżych drożdży.

Przygotowanie


  1. Zaczynamy od odmierzenia odpowiedniej ilości ciepłej wody (jeśli nam się spieszy możemy pomieszać wrzątek z zimną wodą mineralną z lodówki, tak żeby woda była ciepła). Do wody dodajemy drożdże oraz cukier lub miód i dokładnie mieszamy. Teraz drożdże mogą chwilę popracować, a my w tym czasie ...
  2. Do mąki dodajemy sól i margarynę lub olej.
  3. Następnie wlewamy powoli wodę z drożdżami delikatnie mieszając ciasto drewnianą łyżką lub szpatułką. 
  4. Na koniec szybko zagniatamy ciasto, by było jednolite.
  5. Ciasto odstawiamy w cieple miejsce, aby spokojnie wyrosło. Ja wstawiam do piekarnika, który mogę ustawić na 35 stopni C.
  6. Jeśli ciasto wyrosło (po 30 min lub 60 min) możemy je wstawić do piekarnika nagrzanego na 190-200 stopni C. Możemy je delikatnie posmarować woda z wierzchu i zrobić delikatne nacięcia. 




niedziela, 16 marca 2014

Mothercare vs Primark

Jako młoda mama, karmiąca piersią chciałam zaopatrzyć się w porządny stanik do karmienia. Dobór rozmiaru nie jest łatwą sprawą, gdyż rozmiar piersi w tym czasie zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Dlatego z ostatecznym zakupem czekałam do ostatniej chwili. Ostatecznie wybór padł na Mothercare, a zakupu dokonywał mój mężczyzna, niestety po pierwszym praniu koronka, która była przy staniku zaczęła się mechacić, udało mi się po kilku perypetiach wymienić ten zestaw staników, na inny który nie posiadał koronki. W międzyczasie myślałam, że może znajdę taki stanik w Primarku, ale nic nie było. Tydzień temu pojawiły się zestawy staników dla karmiących i udało mi się złapać w biegu  do kasy jeden zestaw.

  • CENA: 28 GBP (Mothercare) vs 8 GBP (Primark)
  • KOLORY: czerń i biel (Mothercare) vs róż i granat (Primark)
  • DODATKI: delikatna falbanka (Mothercare) vs różyczka i wstążka - znacznik karmienia (Primark)
  • MATERIAŁ: 100% Bawełna (Mothercare) vs 98% bawełna i 2% elastan (Primark)
  • HAFTKI: 2 haftki w pionie (Mothercare) vs  3 haftki w pionie (Primark)
  • MADE IN: Bangladesz (Mothercare) vs Hiszpania (Primark)
Największa różnica w cenie, jakość w obu przypadkach porównywalna, ale w cenie 2 staników z Mothercare możemy mieć 6 w Primarku i starczy nam jeszcze na 2 herbaty w kawiarni.

Stanik z Mothercare jest już po pierwszych praniach.

MOTHERCARE
 PRIMARK




sobota, 15 marca 2014

Coffee at home

Kawa jak z kawiarni w domowym zaciszu. I to bez żadnego ekspresu czy kapsułek. To nie to samo co Starbucks, ale jak przyjemnie jest być swoim własnym baristą.

1. Podgrzewamy mleko.
2. Spieniamy za pomocą małej elektrycznej spieniarki do mleka (warto taki gadżet mieć też w pracy). Wykorzystać można również przezroczysty zaparzacz do kawy z pompką, która oddziela fusy. Idealnie ubije nam ciepłe mleko na sztywną pianę.
3. Przygotowujemy ulubioną kawę.
4. Dodajemy pianę i posypujemy czekoladą lub przyprawami.
5. Na tych, którzy zasłużyli czeka Michałek.

Kupując kawę codziennie przez tydzień w kawiarniach typu Costa czy Starbucks, możesz wydać nawet ponad 100 zł.

piątek, 14 marca 2014

Furla z TKMAXX

Różowo-pomarańczowa Furla, uwielbiam to połączenie kolorystyczne. Ale czy potrzebuję torebki o takich gabarytach?

Opaska - hand made

Tak zima za nami, ale wiatr nadal przeszkadza. A moje uszy potrzebują ochrony:) i tak oto w ostatnim sezonie pomagały mi się o nie troszczyć aż 3 opaski. Wszystkie wykonane przez zaprzyjaźnioną Panią Halinkę. Dwie jak się okazało w stylu Cary a trzecią zobaczyłam na głowie Mai Sablewskiej.

Opaska to jedna z prostszych rzeczy do wykonania na drutach, jeśli sama nie umiesz dziergać, poproś mamę babcię lub zaprzyjaźnioną sąsiadkę i opaska gotowa. Wystarczy motek włóczki i możesz wyglądać stylowo.






czwartek, 13 marca 2014

Lunch time

Zdrowe słodycze, czy coś takiego istnieje? Oczywiście i tego się trzymam.

Poniżej prezentuje moją wersję deseru, który sprzedawany był w moim miejscu pracy i który przypominał mi smaki z dzieciństwa. Truskawki z kompotu, galaretka truskawkowa i prawdziwa bita śmietana na wierzchu za niecałe 5 zł. Był taki dobry, że chciało się jeść go codziennie. W takim tempie 100 zł miesięcznie pochłaniałam w postaci galaretki, a przecież tak niewiele trzeba, żeby taki deser zrobić w domu.
 Moja wersja:
1. 1 opakowanie galaretki (tutaj pomarańczowa), żeby jej smak był intensywniejszy polecam zamiast wody użyć soku pomarańczowego z drobinkami, najlepiej tego, którego nie zdążyłeś(łaś) dopić wczoraj.
2. Owoce, ja wybrałam mix w postaci sałatki Macedonia (różne owoce, w tym banan, kroimy, skrapiamy sokiem z cytryny i posypujemy lekko cukrem (ja stosuję brązowy).
3. Bita śmietana, najlepiej ubić samodzielnie, wersja dla leniwych w spreju.

Rady: Zakupiłam zestaw 5 pojemniczków (te są specjalnie na galaretki) w sklepie za 99 pensów. 1 opakowanie galaretki wystarcza idealnie na 5 pojemniczków biorąc pod uwagę dodatki w postaci owoców i bitej śmietany. Pojemniczki mają pokrywki więc można je zabrać do pracy.



Outlet looking - Simple

Dziś krótkie odwiedziny w internetowym outlecie polskiej marki SIMPLE. W mojej opinii marka SIMPLE reprezentuje nie tylko klasyczny i kobiecy styl, ale również jest jedną z firm, która przemyca pewne przesłanie "Nośmy sukienki". W butikach SIMPLE nie brakuje ponadczasowych modeli sukienek, wykonanych z dobrych jakościowo tkanin. Jeśli szukamy sukienki z bawełny czy bogatej w wełnę warto przyjrzeć się kolekcji z metką SIMPLE lub zajrzeć do sklepu online, gdy tak jak ja liczymy na świetne ceny. Jedyny minus - darmowa dostawa dopiero przy zakupach powyżej 1000 zł.

Wypatrzone w outlecie
1. Mocno rozkloszowany dół to hit ostatnich sezonów.
2. Elegancka propozycja do pracy.
3. Klasyczny krój i pensjonarski styl, który według mnie jest symbolem marki.
4. Uwielbiam szarości i ten dekolt...

Jedna z nich już do mnie zmierza.


wtorek, 11 marca 2014

Hair - uwielbiam ten program

Już dawno nie oglądałam żadnego programu telewizyjnego z wypiekami na twarzy. I choć nigdy nie marzyłam o tym, żeby zostać fryzjerką, każdy odcinek Hair jest dla mnie tak fascynujący, że potrafię oglądać nawet jego trzecia powtórkę.

Program jest emitowany przez BBC Three i jest naprawdę świetny. Nie tylko za sprawą przystojnego prowadzące i wymagających jurorów (fryzjerki rodziny królewskie i francuskiego mistrza fryzjerstwa pokazowego), ale przede wszystkim dzięki uzdolnionym uczestnikom. Wśród nich niesamowitą i pozytywną bohaterką jest nasza rodaczka Dominika Kasperowicz, jej ogniste włosy i niesamowite stylizacje przyciągają wzrok, a większość z jej dotychczasowych prac jest chwalona przez jury. Dominika od 9 lat mieszka w Londynie i zajmuje się stylizowaniem fryzur na potrzeby sesji modowych.

Trzymam kciuki za Dominikę. W jej przypadku im bardziej zwariowana fryzura tym lepiej. Jestem za.



Moje nawyki zakupowe - moda

Nie jestem typem zakupoholiczki, raczej nią bywam, gdy już pojawię się w odpowiednim miejscu i wiem, że mogę trochę poszaleć.
Od kiedy jakoś ubrań w tzw. sieciówkach spadła na łeb na szyję i mówię to otwarcie, ta sytuacja dotyczy wszystkich sieciówek, w jakich na przestrzeni lat dokonywałam zakupów. Tak samo stało się z ZARĄ, MANGO, Reserved czy Primarkiem. Można tam jeszcze kupić rzeczy przyzwoitej jakości, ale jest ich o wiele mniej i zazwyczaj wyróżniają się wyższą ceną. Wystarczy dla porównania wybrać się do pobliskiego secondhandu, gdzie można znaleźć z pewnością ubranko z metką ZARA sprzed kilku lat wyróżniające się wciąż dobrą jakością. Dlaczego tak się dzieje? - to temat na oddzielny post i jednocześnie powód dla, którego wyznaję następujące zasady:


  1. Sieciówki odwiedzam znacznie rzadziej i najczęściej w trakcie wyprzedaży, wtedy ceny bliżej korespondują z jakością produktów. 
  2. Secondhandy, szmateksy, lumpeksy i vintage sklepy są pełne pięknych ubrań, wystarczy dobrze poszukać. Odwiedzam kiedy mogę, najlepsze są te w małych miejscowościach.
  3. Outlety - cudowny wynalazek XXI wieku zarówno, te online jak i stacjonarne np. TKMAXX. Uwielbiam upolować perełki w nieziemsko niskich cenach.
  4. Rękodzieło, handmade i zrób to sam. Zawód krawcowej czy dziewiarki ponownie w cenie, uwielbiam rzeczy wykonane ręcznie.
  5. Pieniądze chętniej "inwestuję" w prawdziwą biżuterię i ponadczasowe dodatki niż chwilowe "must have".


poniedziałek, 10 marca 2014

Less is more

Mniej znaczy więcej! I tej zasady będę się trzymać pisząc każdy post, poszukując najlepszych okazji niczym Sherlock Holmes i tropiąc jak James Bond ponadczasowe trendy.

  • Jeśli Twoja szafa pęka w szwach, a Ty wciąż nie masz co na siebie włożyć?
  • Twoje kosmetyki wręcz uciekają z toaletki, a Ty wciąż zaglądasz do każdej drogerii?
  • Nie wiesz czy lepiej zainwestować w kosztowne klasyki, czy szaleć co miesiąc w sieciówkach?
  • Uwielbiasz jeść lunch, brunch na mieście, popijać kawę w ulubionej kawiarni, ale nie jesteś krezusem.
  • Kochasz podróże małe i duże, ale to kosztowne hobby.

Zajrzyj czasami tutaj i zobacz jak sprawić by LESS stało się MORE.